Planowanie podróży

Pisząc o pierwsze teksty o Pieninach wpadłem w pułapkę wplątywania na siłe informacji praktycznych w swoje opowieści. A przecież by wybrać się w konkretne góry coś nas musi zainspirować lub zmotywować. Dopiero wtedy szukamy noclegu, atrakcji, układamy plan by nie zmarnować czasu. Jak większość wpisów w echach również tu nasuwa się analogia gór, życia i tórjboju. Na ile jesteśmy w stanie pewne rzeczy przewidzieć by wykorzystać optymalnie ten ubogi zasób jakim jest czas?

Dodaj komentarz